Wszystkie wpisy, których autorem jest Rafał Betlejewski

Powód #53: dwie osoby umarły u mnie na klatce

Sąsiadka z dołu i pan z naprzeciwka. Pani z dołu zostawiła po sobie dwa psy, które rozumieją tylko po angielsku. Pan z naprzeciwka zostawił żonę i artystyczny dorobek. Pochowają go w Krakowie, mieście artystów. Powód #53: jestem szczęśliwy, bo znałem obie osoby, które umarły u mnie na klatce. Żonę pana z naprzeciwka dogoniłem na schodach. Zawsze chętnie pomagałem

Powód #52: wszechświat wewnętrzny

Odrębność zawsze była dla mnie zjawiskiem frapującym. Odrębność i uwypuklająca ją samotność. Cierpienie, które idzie w ślad za nimi. Oraz zdziwienie i zachwyt. Powód #52: jestem szczęśliwy, bo mam wszechświat wewnętrzny. Strukturę kryształu. Czy odrębność jest złudzeniem? Dokonuję obserwacji, że indywidualność doznaje w naszej współczesności najdotkliwszego kryzysu. Co musi być niepokojące, gdyż konsekwencją oddzielenia

Powód #51: widziałem uśmiechniętych ludzi

Objawili mi się ci ludzie pod postacią kobiet. Ich lśniące zęby, błyszczące oczy spowodowały, że moje klapnięte uszko wstało, a sflaczała gąbka na brzuszku docisnęła się bardziej. Powód #51: jestem szczęśliwy, bo widziałem uśmiechniętych ludzi. Kiedyś myślałem o narzekaniu i objawiło mi się spostrzeżenie karmiczne – znaczy takie, które dotyczy przyczyny

Powód #50: siedzę w opakowaniu zastępczym

Otóż doznałem dziś przedziwnego uczucia – nawet przez chwilę chciałem, żeby to zdanie było tytułem: uczucia, że moje ciało to opakowanie zastępcze, albo jeszcze lepiej, że moje ciało to opakowanie zużyte, którego w zasadzie nie powinienem już nosić. Powód #50: jestem szczęśliwy, bo siedzę w opakowaniu zastępczym. I co to w zasadzie miałoby znaczyć? Otóż mam wrażenie, że się zużyłem.

Powód #49: praca daje power

W zasadzie nie wiem, od czego to zależy, że raz człowiek wraca ledwo powłócząc nogami, a innym razem wesoły i pełen energii? Niby z tej samej pracy. Jak to robić, żeby ciągle być na petardzie? nie z klapniętym uszkiem, nie… Powód #49: jestem szczęśliwy, bo praca daje power. Jeśli chodzi o pracę… albo mam lepszy początek zdania: w temacie pracy nauczyłem

Powód #48: mogę być artystą

Jestem twórcą zawodowym, ale nie zawodowym artystą. Artystą bywam, jeśli mam cel i powód. Wchodzę w bycie artystą. Ostatnio byłem artystą już zbyt dawno temu i zaczyna mnie swędzić. Powód #48: jestem szczęśliwy, bo mogę być artystą Nie muszę, ale mogę. Czasami nawet nie chcę, ale mogę. Ostatnie trzy lata poświęciłem na bycie dziennikarzem,

Powód #47: wpadłem na pomysł

To jest zawsze cudowne: wymyślić coś. Stworzyć coś, czego wcześniej nie było. Moje życie – choć nie musi na to wyglądać – jest pasmem twórczym, od pomysł do pomysłu. A PIT mam w 100% z 50% kosztami uzyskania od licencji do praw autorskich. Nie zarabiam na niczym innym… Yuhu! Powód #47: jestem szczęśliwy, bo wpadłem na pomysł Nic nie napełnia mnie

Powód #46: wystąpiłem jako koń

I jako pies. Dziś na YouTube odbyła się premiera serialu „U Zbyszko”, w którym użyczam głosu zwierzętom. Koniom psom. Kurze nie. Kury tam nie ma. Powód #46: jestem szczęśliwy, bo wystąpiłem jako koń To pierwszy odcinek. Nie ostatni. Jest też trochę odcinków odprysków, takich wariacji na temat, w których również użyczam głosu. Generalnie

Powód #45: dziś walę tynki

Dobry wieczór, dziś święto zakochanych, które dla niektórych tradycjonalistów jest dręczące, bo mało polskie, gdyż polskie jest bicie żony i konia. Zakochiwanie się jest natomiast dla pedałów. Powód #45: jestem szczęśliwy, bo dziś walę tynki Pierwszy raz zakochałem się w ósmej klasie podstawówki, bo w moich czasach, tak jak w przyszłości,

Powód #44: rozmawiamy o szkole

Mój przedwczorajszy wpis (Powód #42) wzbudził wiele emocji. Dostaję sprzeczne komentarze, jedne za, drugie wprost przeciwnie. Cieszę się, że rozmawiamy. Powód #44: jestem szczęśliwy, bo rozmawiamy o szkole.   Szkoła zdaje mi się kwintesencją naszej porażki. A w zasadzie porażki naszej wyobraźni. Jak żadna inna instytucja wydaje się dość plastyczna,

Play
Play
Arrow
Arrow
Slider